poniedziałek, 31 marca 2008
#42 EKSPLOZJA BANKÓW



Zauważyliście to? Są wszędzie, wyrastają jak grzyby po deszczu, kuszą tanimi kredytami, wysoko oprocentowanymi lokatami, a ich kolorowe szyldy zastępują sklepy, restauracje i punkty usługowe. Mowa o boomie na banki komercyjne, których w Łodzi jest coraz więcej, a prawdziwym zagłębiem jest rejon ulic Piotrkowskiej i Piłsudskiego...

Łatwo się w tym pogubić, zwłaszcza, gdy, jak na powyższym zdjęciu, obok siebie reklamują się dwie konkurencyjne placówki (nawet jeśli ta jedna jest tylko odbiciem z modernizowanej właśnie Red Tower). Cóż, miasto nam się unowocześnia... 

-----
I guess it's the same in all middle and big cities - banks spring up like a mushroom. It's almost hard to believe we need them all, because only few years ago there were shops, restaurants and customer services instead of all those 'magic money makers' offering credits and saving deposits... 

There's a real 'Bank Valley' agglomerated in the are of Piotrkowska/Pilsudskiego Str. Customers can be confused seeing adverts of two different commerce banks, even if the one is just a mirror image of the opposite 'Red Tower' skyscarper.

22:23, ritalounge , Modern
Link Komentarze (3) »
niedziela, 30 marca 2008
#41 MANUFAKTURA: ELEKTROWNIA RP

Tak jak obiecałam pora na zdjęcie z Manufaktury - jednego z najbardziej fotogenicznych miejsc w Łodzi, miejsca, którym lubimy się chwalić i, aż trudno uwierzyć, że centrum cieszy nasze oczy i ogałaca portfele dopiero od 2 lat!!!

Na pierwszym planie słynne podświetlane fontanny, w oddali po prawej stronie kino Cinema City, natomiast bohaterem dzisiejszego wpisu jest klub Elektrownia RP, mieniący się kolorami i zachęcający do zabawy, z pewnością nie gorzej, niż kluby na Ibizie, czy w Nowym Jorku. Tak jak cała Manufaktura (powstała w wyniku rewitalizacji pofabrycznych terenów dawnych zakładów I. Poznańskiego), tak i dyskoteka mieści się w budynku, który przed laty służył jako... elektrownia.

Z punktu widzenia spacerowicza po rynku Manufaktury, Elektrownia RP robi duże wrażenie, wcześniej było tam pusto, dziś, gdy otwierają się kolejne obiekty, nie odnosi się wrażenia permanentnego stanu budowy. Klub może ponoć pomieścić 1000 osób, a na trzech poziomach oferuje kolejno: muzykę z lat 80, bieżące radiowe hity oraz muzykę klubową w Sali VIP. Jak przeczytałam na kilku forach dyskusyjnych przy wejściu czeka nas konfrontacja z selekcjonerem (niezbyt srogim), a drinki wahają się w cenach 10-20 zł. 

Osobiście preferuję klimat klubów na Piotrkowskiej, czy na osiedlu Politechniki, a czekam więc na podzielenie się wrażeniami z Elektrowni RP?
-----
It's high time I presented you a photo of Manufaktura - astonishing shopping and cultural centre. Why is it different from other places offering entertainment and shopping? Because as their catchword says 'Manufaktura drives Lodz since 1852'! Izrael Poznanski (check entry #32) established there one of the biggest textile factories of XIX-th century Europe and now, after 150 years Manufaktura enchants its visitors in revitalized postindustrial buildings. 

I took a photo on Manufaktura's market (it is like a city within the city). That colorful building in the centre used to be a power plant. Now it's a city fashionable club - Elektrownia RP (means 'power plant'). It has three levels: one with unforgettable '80s hits, one with latest radio tunes and a VIP zone with club music. The interior is as exciting as the external design - oustanding atmosphere - pulsing lights, expoloading sounds and great people!
Add to Google
19:29, ritalounge , By_Night
Link Komentarze (8) »
sobota, 29 marca 2008
#40 RATUJMY KINO GDYNIA

Dzisiejszym wpisem włączam się w akcję ratowania dawnego kina 'Gdynia'. Inicjatywę podjęłą radna Patrycja Wójcik, a włączyło się w nią stowarzyszenie Łódź Filmowa, wybitni polscy artyści, media, a także Łodzianie, którym na sercu leży przyszłość pogrążającego się w ruinie zabytku.

Stuletni budynek już przed wojną pełnił funkcję kina, a po wojnie, nieprzerwanie do lat 90 mieściło się w nim kino 'Gdynia', które znane było z seansów 'non stop'. Inną charakterystyczną cechą była sowa - secesyjna ozdoba o świecących nocą oczach. Sowa - symbol mądrości - kiepsko sobie radzi w czasach głupoty, bo jak inaczej można nazwać sytuację, w której miejsce utrwalone na kulturalnej mapie Łodzi, w strategicznym miejscu (ul. Tuwima 2, koło Piotrkowskiej) stoi zapomniane? Wstyd.

Ty także możesz wesprzeć akcję wchodząc na stronę http://www.ratujemykinogdynia.pl/ i podpisując się pod apelem.  
-----
I think all around the world we face the same problem - arthouse cinemas don't stand the test of time and above all their big rivalries. We used to have many small, magic thetres, nowadays usually only multiplex cinemas can compete in the market. 

I publish a photo of a historical building (built in 1908). At the beginning it was an 'Odeon' theater and after the end of II WW it used to be a 'Gdynia' theater. For about 40 years following new movies had been entertaining the audience. Many generations of Lodzians have sweet memories connected with the shows in the theater 'with the owl'. 

Today the owl - symbol of wisdom is neglected, the building is ruined and the company, owner of the building does nothing to restore the important place on cultural map of Lodz. Fortunately there are many people who don't want 'Gdynia' to vanish. 'Lodz Filmowa' association in cooperation with polish artists, mass media and Lodz citizens took action to save the 'dying movie theater'. Please visit the site to support the action! 
piątek, 28 marca 2008
#39 CEBULICE SYBERYJSKIE

Dzisiejszy słoneczny dzień obwieścił definitywny kres panowania pani zimy! Wiosnę widać nie tylko w kalendarzu, ale także w parku bp Klepacza przy ulicy Skorupki, wokół Rektoratu PŁ. Rokrocznie w końcu marca zakwitają tam przepiękne cybulice syberyjskie, tworząc błękitny dywan kwiatowy. Trzeba pamiętać, że przeszło sto lat temu swoją willę miał tam Reinhold Richter (dzisiaj siedziba rektoratu) i to prawdopodobnie jemu zawdzięczamy ozdobę parku.

Niestety! Jesteśmy bezlitośni i bezmyślni! Każdej kolejnej wiosny kwiatów jest coraz mniej, a wpływ na to ma zachowanie człowieka. Często obserwuję studentów, którzy zrywają kwiaty, czy depczą po nich, aby zrobić zdjęcia, zaś zimą po trawniku jeździły samochody! Powyższa fotografia pojedynczego kwiatu jest moim manifestem - nie dopuśćmy, aby dywany zanikły!

-----
Today was the sunny, spring weather, I hope winter will appear again next year! The lovely, prussian blue flower, you see above is 'scilia sibrica'. Each year they brighten up the landscape of Bishop's Klepacz Park (Skorupki Str.) in early spring. They form flower carpet, although they grow wild. They were probably plented about hundred years ago, when there was a garden, belonging to the residence of Reinhold Richter. Nowadays it's the office of Technical University's Rector.

What makes me sad is there are less and less flowers... The reason is really unpleasant - students frequently pick them or trample over to take a picture. What's more there are losses caused by cars driving there in winter. That's why I uploaded a photo of a single flower - that's what can happen if we don't take care of them!
23:19, ritalounge , Green
Link Komentarze (2) »
czwartek, 27 marca 2008
#38 HERBRAND NA PIOTRKOWSKIEJ


O tak! Łódź ma wiele osobliwości, jedną z nich jest replika zabytkowego tramwaju Herbrand. Nazwa pochodzi od nazwiska właściciela fabryki w Kolonii, która od końca XIX wieku specjalizowała się w produkcji tego typu modeli. Początki łódzkich tramwajów elektrycznych datuje się na rok 1898. Podróż do rozkoszy nie należała: motorniczy całą trasę prowadził na stojąco, wagony były nieogrzewane, pasażerowie siedzieli na długich ławach, tyłem do okien.

W roku 1958 Herbrandy zjechały z trasy, natomiast od 2003 po Piotrkowskiej jeździ replika, zbudowana na podwoziu Volvo - trambus linii turystycznej. Przejażdżka Herbrandem, to dobry (i tani!) sposób na zobaczenie Piotrkowskiej w trybie przyspieszonym, przy okazji nie-Łodzianom przypominam, że na odcinku Pl. Wolności - Piłsudskiego, Piotrkowska jest deptakiem i ruch pojazdów samochodowych jest znikomy. 
-----
Lodz is a city full of attractions. When you come to visit, don't forget to go for a tram-ride in a replica of old tramway, which used to be popular in the end of XIX-th till '50 of XX-th century. First electric tram appeared on the main street - Piotrkowska Str. in 1898, it was a tram from Koln factory, coloquially known as 'HERBRAND'

Nowadays it's a trambus, looking almost the same, operating tourist line, going along Piotrkowska Str. between 'Plac Wolnosci' (Freedom Sq) and Pilsudskiego Str. It's a cheap and quick way to see the main promenade (you will easily find special stops).
23:51, ritalounge , Transport
Link Komentarze (3) »
środa, 26 marca 2008
#37 ZACHODZĄCE SŁOŃCE W PARKU SIENKIEWICZA

Dziś nieco artystycznie - odbicie w kałuży w Parku Sienkiewicza, przez niektórych zwanym 'przelotówką', większym skwerem łączącym ulicę Kilińskiego z ulicą Sienkiewicza. O tej porze roku trudno mówić o zachwycie nad nagimi konarami drzew i zadeptaną trawą, jednak latem jest tam bardzo przyjemnie. Zdaje się, że ostatnio władze miasta potraktowały park bardziej poważnie, gdyż przywrócono ogrodzenie (wzorowane na oryginalnym), a park jest na noc zamykany i strzeżony. 

Mam nadzieję, że to nie koniec przywracania blasku z dawnych lat. Odkąd pamiętam wzdłuż głównej alei ciągnie się wyżłobienie, w którym zbiera się woda, co widać na powyższym zdjęciu.
----
The time of sunset is definitely my favorite moment to take pictures, it's something magic in the light falling to objects. Above you can see trees reflecting in the pool in Sienkiewicz Park. It's situated between Kilinskiego Str. and Sienkiewicza Str. It looks lovely in Spring and Summer, a nice place to relax in the city centre. I wish we have less concrete landscapes and more green... It seems city authorities want to restore the old splendour, because they have eclosed the park with the fence recently, so at 10.30 p.m. it's closed.
20:59, ritalounge , Streets
Link Komentarze (1) »
wtorek, 25 marca 2008
#36 GALERIA ŁÓDZKA PO 21


Niemal stały motyw mojego bloga, z czego wynika, że i życia - centrum handlowe Galeria Łódzka, ulica Piłsudskiego, wejście od strony Sienkiewicza, przy przejściu podziemnym. Manufaktura też się kiedyś pojawi, jednak w niej specjalizuje się kolega 
Yeż.

Często zastanawiam się, czy zamykanie galerii o godzinie 21, to jednak nie za wcześnie, jestem nocnym markiem i mam często w zwyczaju dopiero (?) około ósmej wieczór wybierać się do Tesco po bułeczki, tak, jak na przykład dziś, kiedy szczęśliwie zakupów udało mi się dokonać jeszcze kwadrans po dziewiątej. Z jednej strony rozumiem personel galerii - też chcą mieć coś z wieczoru dla siebie, z drugiej skoro są tam kawiarnie i restauracje, to barbarzyństwem jest kończyć, nim jeszcze na dobre się nie rozpoczęło... 
-----
Shopping centre - 'Galeria Lodzka' (Pilsudskego/Sienkiewicza Str), common thread on my blog, probably because it's a significant part of my life... I'm a night owl, usually think about something to eat about 8 p.m., so I find it quite strange they close the mall at 9 p.m.! Today I was lucky to buy rolls quarter past nine in Tesco (it's in Galeria). 

I understand rights of workers, they also need a chill, but there are many coffee houses and restaurants inside, which makes this place more than just a centre for shopping. I wish I can go there with my friends to drink a cup of coffee without clock-watching!
23:30, ritalounge , By_Night
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 24 marca 2008
#35 KOLOROWE ŚCIANY

Róg ul. Nawrot i ul. Sienkiewicza
, kilkaset metrów od ul. Piotrkowskiej. W centrum miasta można zaobserwować wiosenny wysyp kolorów, czyli co nam zostaje po wyburzanych kamienicach? Poza tym, że odsłonił się widok na najbardziej charakterystyczny blok na 'łódzkim Manhattanie', to przechodnie podziwiają łazienkową glazurę i salonowe pastele. Mam nadzieję, że niedługo rozpocznie się tam budowa nowoczesnego bloku, jakich jest już sporo na rewitalizowanym odcinku ulicy Nawrot.
-----
Nawrot/Sienkiewicza Str. corner, within cooee of Piotrkowska Str. Judging by the weather it's not a Spring time, but when looking at the building there are more and more colorful! I think we have a season for knocking down buildings... And you see what remains - a pattern composed of memories of bathroom and living room... I believe soon there will be a new block, because the city has been revitalizing that part of Nawrot Str.
23:12, ritalounge , Streets
Link Komentarze (2) »
niedziela, 23 marca 2008
#34 WYKWINTNY MAZUREK


Święta na półmetku :-) Aura nie sprzyja spacerom, dlatego myślę, że Łodzian łatwiej dziś było spotkać przy stole, niż w parku. Z pewnością na wielkanocnych stołach królują tradycyjne wypieki, w szczególności mazurki. W mieście działa wiele dobrych cukierni, zarówno sieci, firmowane uznanymi nazwiskami, jak i małe cukierenki, niekiedy z wieloletnią tradycją, prowadzone przez kolejne pokolenia. Są też miejsca, które szczycą się innego rodzaju tradycją - wnętrza.

W pięknej secesyjnej kamienicy na ulicy Piotrkowskiej 128 (koło Nawrot) jeszcze kilka lat temu mieściła się cukiernia A. Blikle, a obecnie 'Cukiernia'. Bez nazwy za to we wnętrzu stylizowanym na lata 20, z ogromnym wyborem ciast, ciasteczek i pączków. Imponująco wyeksponowane, wykwintne, jak powyższy żurawinowy mazurek, przekładany marmoladą z róży. Śmiem twierdzić najładniejsza i jedna z najdroższych łódzkich cukierni.
-----
I think today's uninviting weather kept us indoors and most Lodzians spent Easter Sunday at the table. There are many good cake shops in Lodz, both chains running by famous confectioners and small, family-owned businesses with an impressive tradition. 

Today I present a traditional Easter shortcrust pastry, called 'Mazurek'. I bought it in the patisserie on 128, Piotrkowska Str. It's a glamorous place, offering a huge variety of dainty pastries and doughnats. Their mazurek is unusual - with cranberry and rose filling. It's situated in the beautiful Art Nuevo tenement and you can feel there like in the twenties of XX th century. 
sobota, 22 marca 2008
#33 ŁÓDZKI CAŁUN TURYŃSKI

Na całym świecie Chrześcijanie przeżywają Święta Wielkanocne, dziś według polskiej tradycji poszliśmy do kościołów poświęcić pokarm, który jutro spożyjemy podczas wielkanocnego śniadania. Tradycyjnie udałam się do Kościoła Podwyższenia Świętego Krzyża (ul. Sienkiewicza 38), gdzie obrzędu poświęcenia dokonał proboszcz ks. Wojciech Danka. Na jednym z bocznych ołtarzy (od strony zakrystii) sfotografowałam ciekawą instalację.

Nie jestem specjalistką w dziedzinie religii, więc nie chcę popełnić błędu - co dokładnie znajduje się pod przykryciem, logika wskazywałaby, że jest to kustodia z ciałem pana Jezusa, symbolicznie okrytym. Zapewne podczas rezurekcji dokona się odkrycie. Powyżej zaś - co do tego nie mam wątpliwości - artystyczna wizja legendarnego całunu turyńskiego.
-----
Christians celebrate Easter all around the world. Each country has its own tradition - in Poland we celebrate the Holy Saturday by going to church and bless easter baskets. We put there samplings of easter food, such as eggs, bread, horseradish, salt, sweets, usually decorated with springs of boxus. 

Today I went to my parish church 'Feast of the Cross' (38, Sienkiewicza Str.) and I took a photo of set of side altar. I'm not sure, but I think there's a Custodia with the symbolic Corpus Christi. It's covered till the Resurrection of Jesus. And what you can see above is an artistic vision of legendary Turin Shroud.
22:40, ritalounge , 4Cultures
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4