piątek, 31 października 2008
#178 HALLOWEEN W HORT-CAFE



Dzisiejsze imprezy w mieście miały upływać pod znakiem święta Halloween. Czy tak się istotnie stało? - nie wiem. Myślę, że ta anglosaska tradycja nieszczególnie przyjęła się w Polsce. Spodziewałam się świecącej i szyderczo uśmiechniętej dynii w każdej witrynie wzdłuź Piotrkowskiej, a tymczasem na odcinku, który najczęściej przemierzam - między pasażami - Schillera i Rubinsteina - znajdowała się tylko jedna halloweenowa aranżacja.

Piotrkowska 106/110, adres Hort-Cafe, dawniej po prostu kawiarnii Hortex. Niestety, mam wrażenie, że dekoracje nie przyciągnęły gości. Hort-Cafe świeciła pustką i ledwie po 22 dynia byla już zgaszona...

-----
It's a Halloween night, but it appeared that this Anglo-Saxon tradition has not been adopted yet. Some clubs offered Halloween parties, but I expected there will be a pumpkin in every window. I spotted only one in the famous Hort-Cafe (better known as Hortex, popular cafe in '80s/90s). 

Although Hort-Cafe has prepared to celebrate Halloween with guests - the place was almost empty and when I was passing by again, it was closed and the pumpkin was dark. I don't know why? Hort-Cafe is a nice place to have a coffee and something sweet, it's situated right in the centre, by the Schiller's Passage, at 106/110 Piotrkowska Str

czwartek, 30 października 2008
#177 PIOTRKOWSKA 77



Słynne 'siódemki' na ulicy Piotrkowskiej 77... Siedziba Irish Pubu, restauracji Klub Spadkobierców, klubu 'Siódemki'...
-----
77, Piotrkowska Str. - really famous address. That's where you can find 'Sevens' Club, Irish Pub and Klub Spadkobiercow - posh restaurant. 

środa, 29 października 2008
#176 LATYNOSKIE RYTMY W DUBLINIE



Dublin Pub, ul Struga 6/10 - środowa impreza w rytmach latino, gorąca salsa :) Na pierwszym planie Asia - moja przyjaciółka. 

-----
Dublin Pub at 6/10 Struga Str. - latino party, every Wednesday hot sounds and sensual salsa. In the foreground - my best friend Joanna :)

wtorek, 28 października 2008
#175 PIWO W ŁODZI W PUBIE QUO VADIS



Piotrkowska 64 - miejsce, które odwiedzam średnio raz w tygodniu, pub, do którego chodzę tej jesieni najczęściej. Czy to przez sentyment, czy to zasługa świetnego klimatu? Czy może piwo sprzedawane na dzbanki, dobra muzyka, plazma, a może... przyzwyczajenie? Pub/Restauracja Quo Vadis - tam zawsze jest gwarno, nieważne czy dziś piątek, czy wtorek - bo w Quo Vadis zawsze jest sobota. Tam odrabiam angielski, matematykę, tam plotkuję, snuję plany na przyszłość, wspominam przeszłość i... bywa, że skuszę się na coś do jedzenia, choć w tej materii Quo Vadis średnio polecam... 

Order należy się za wciąż działający ogródek. I chociaż kończy się październik wciąż znajdują się amatorzy świeżego powietrza :)

-----
Lodz is considered to be the capital of pubs. Remember not to forget visiting Quo Vadis pub at 64, Piotrkowska Str. It's one of my favorite, definitely number one this autumn. Maybe it's because of good memories connected with this place, maybe I just like the atmosphere - no matter the day you feel like enjoying Saturday night... You can order a huge beer pitcher and choose from a great variety of food. 

So, if you like crowded places, loud music, cigarette smoke, then don't hesitate and come by. And what's more - downstairs you will find more privacy...

poniedziałek, 27 października 2008
#174 AUTOMATY NA KARTĘ



Pamiętacie, gdy pojawiły się słynne granatowe automaty na karty elektroniczne? Było ich pełno w całej Polsce, w najmniejszej wsi, jak i na ulicach wielkich miast. Aparaty były notorycznie dewastowane, słuchawki wyrywane, otwory na kartę zapychane. Jedynym miejscem w Łodzi, gdzie niemal zawsze można było (i wciąż można) znaleźć sprawnie działający automat jest Poczta Główna na rogu ulic Tuwima i Kilińskiego. Poczta czynna jest całą dobę.

Czasy się zmieniły, penetracja telefonów komórkowych w Polsce wzrosła do 112. Jak widać na fotografii - mężczyzna rozmawia przez 'komórkę' a przy automatach pustka. I dziś już trudno byłoby mi wyobrazić sobie stanie w kolejce do automatu, z kartą w dłoni i nerwowym zerkaniem na zużyte impulsy.

Tablica znajdująca się na ścianie upamiętnia pracowników Poczty - ofiary mordów hiterowskich.

-----
What you see today is the main city Post Office, open 24/7, located at Tuwima/Kilinskiego corner, in the centre of the city. But my entry is not about post office, but about disappearing public phones. They used to be very popular 10 years ago. I'm sure they were almost everywhere across Poland. Nowadays, only few are still working. In hospitals, schools, etc and for example in the post office. Their owner is 'Telekomunikacja Polska' (Polish Telecommunication). 

As my photo proves - there's a man using mobile phone and nooone speaks trough public phones. As statictics say Poles have 1,12 SIM cards per capita.

The black plaque in the centre is dedicated to the Post Office workers that died during WW2, murdered by Nazis.

23:35, ritalounge , Streets
Link Komentarze (3) »
niedziela, 26 października 2008
#173 LUKSUSOWA, HALLOWEEN I MIM NA PIOTRKOWSKIEJ



Musisz tu być! 'Tu', czyli na Piotrkowskiej 95 w podziemiach Saspolu, w klubie o wątpliwej renomie - Opium (dawne Gizmo). Wiszący na drzwiach plakat zachęca do udziału w imprezie Halloween, której sponsorem jest marka wódki Luksusowa. Opium kojarzy mi się z ciasnym parkietem, zdezelowanymi toaletami, podpitymi małolatami, dobrymi drinkami i kurtką, której przyjaciółce ukradziono z szatni. Tyle na ten temat.

W tle odbija się najsłynniejszy łódzki mim, jak zwykle w nienagannym fraku i z dzwoneczkiem.

-----
There's an advertising poster of the upcoming Halloween Party in the Opium Club at 95, Piotrkowska Str. in the Saspol centre basement. The event is sponsored by famous polish vodka brand 'Luksusowa'. I don't plan to visit this place, as I don't like that club. It has low reputation due to many underage frequenters, ugly decor and common drunken brawls. The only thing I like there are good drinks.

In the background you can see the most famous Lodz mime, alwyas dressed in tails and holding a little bell. 

sobota, 25 października 2008
#172 PO SZYNACH PESA MKNIE



Nowe torowisko zbudowane na potrzeby Łódzkiego Tramwaju Regionalnego jest już faktem, podobnie jak nowoczesne, niskopodłogowe tramwaje PESA122N. Remont niemal dobiegł końca, a na odcinku Piotrkowskiej ukazanym na zdjęciu wszystko już jest gotowe. Tylko czy właśnie tak to miało wyglądać? Czy tramwaje faktycznie mkną szybko, czy nie stoją w korkach, czy są punktualne? ŁZDiT pokusił się o przeprowadzenie ankiety wśród mieszkańców. Nie wiem, na ile przychylnie Łodzianie wypowiedzą się o ŁTR. Obawiam się, że większość wciąż ma w pamięci pandemonium związane z remontem, a z drugiej strony groźbę prezydenta, aby podnieść ceny biletów o ponad 5%. 

Z mojego punktu widzenia - jest lepiej, jak dotąd nie pamiętam sytuacji, abym czekała długo na tramwaj, jak to miało miejsce w przypadku komunikacji zastępczej. Wnętrze i wygoda w PESA-ch również nieporównywalnie lepsze, niż w starych wagonach. Jedyne co mnie drażni, to elektroniczne tablice, których sensu nie mogę pojąć.

tak było kilka miesięcy temu, i tak :)

-----
It's one of the most strategic project that has been undertaken in Lodz recently - Lodz Regional Tramway. The idea was to make travelling between Lodz and smaller cities in the aglomeration faster and more comfortable. It started in 2006 and works lasted lond enough to make Lodzians hate that initiative. Why? Because city was paralyzed - commuting took double time and traffic was terrible. 

Now, there are new rails and modern tramways, such as PESA122N. Improvements are visible naked eye, but I'm not sure, whether it all operates smothly... 

And that's how it was few months ago: 1 and 2 :)

23:57, ritalounge , Transport
Link Komentarze (1) »
piątek, 24 października 2008
#171 JEGO MAGNIFICENCJA



Tyle razy przechodziłam ulicą Stefanowskiego i nigdy nie przyszło mi do głowy czyje właściwie imię nosi...
23:41, ritalounge , Streets
Link Komentarze (1) »
czwartek, 23 października 2008
#170 UNIWERSYTECKIE TARGI PRACY: DOBRY MARKETING



Czym tak naprawdę są Uniwersyteckie Targi Pracy? Dla studentów - okazją do nałapania gadżetów - długopisów, smyczy, cukierków i... co pokazały tegoroczne targii, także i męskich kosmetyków, prezerwatyw, napojów energetycznych, etc. Natomiast dla wystawiających się firm, to element marketingu. Sponsorzy mogą liczyć na powierzchnie reklamowe, miejsce na logo w katalogach i broszurkach. Wystawcy poprawiają swój wizerunek, ich marka staje się rozpoznawalna wśród studentów-konsumentów. Ponadto zyskują miano firmy przyjaznej młodym ludziom, otwartej na przygarnięcie przetoeretyzowanego żaczka bez doświadczenia. Przy okazji porozdają materiały reklamowe i zaoferują prace w call-center dla potencjalnej elity menedżerów, których podobno ma kształcić Uniwersytet Łódzki.

Imprezie towarzyszyła Uniwersytecka Akademia Umiejętności, mam nadzieję, że pożyteczniejsza dla odbiorców.

-----
Today the Faculty of Management at the Lodz University held the third edition of University Career Fair. It's an opportunity for companies to present their profile and to inform about job vacancies and career chances for students and graduates. There were firms from many sectors, mostly finance, IT and Telecommunication.

To be honest the reality of this event is quite far from the idea - companies use it as a form of marketing and the occassion to make their brand recognizable among students and have a promotion in media, whereas student visit fair to hunt for free samples and advertising gadgets, such as pens, lanyards and... condoms. 

I want to greet a nice english guy from Fujitsu recruitment and hope you will find reliable and enthusiastic candidates for the new centre. 

23:42, ritalounge , Events
Link Komentarze (3) »
środa, 22 października 2008
#169 JESIEŃ NA POLITECHNICE ŁÓDZKIEJ DLA AGATKI



20 000 unikalnych odwiedzin wskazał dziś licznik na blogu. Nie ukrywam, że mnie to cieszy. A tym samym wywiera presję, że muszę podwyższyć jakość zdjęć i opisów na blogu. Za cel operacyjny stawiam sobie podwojenie średniej, dziennej liczby gości na lodzdaily, za cel taktyczny zwiększenie udziału użytkowników z zagranicy i większą ilość komentarzy, natomiast moim celem strategicznym jest miano najpopularniejszego miejskiego fotoblogu w Polsce :)

Na zdjęciu kampus Politechniki Łódzkiej, na ulicy Skorupki, w tle Budynek Trzech Wydziałów - popularny Lodex, czy tramwaj, czy też Hohwart. Piękna, łódzka jesień i miejsce, z którym na pewno wiele osób ma szereg miłych wspomnień. Specjalnie dla Agatki, mojej przyjaciółki, która jest na stypendium w Coventry w Wielkiej Brytanii.

-----
I'm proud to announce that my web-statistics has just showed 20 000 unique visitors on the blog. I'm happy, because it makes my writing worth energy and time. As I think it's time to treat my blog more serious and professional I set short and log term objectives. Firstly I will focus on double the average, daily number of visitors. Simultanously I want to penetrate new fields, acquiring foreign visitors and increase the amount of comments. My strategic aim is to achieve leader position among polish city photo blogs.

I took today's photo at the Technical University campus. I was just on my way to the dinner, when I suddenly stopped for a second, enjoying colors of autumn and recall memories connected with this place. I do miss my best friend Agata, who's now in Coventry, UK on the exchange programme.

23:46, ritalounge , Green
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4