wtorek, 14 października 2008
#161 Z ŁODZI WSZĘDZIE BLISKO



Wystarczy spojrzeć na mapę Polski, by zauważyć, że w samym sercu kraju mieści się miasto Łódź. Z Łodzi wszędzie jest blisko, do Warszawy ekspresowo w 1,5 godziny, pół godziny dłużej do Londynu, nad morze bliżej, niż z Zakopanego, a w góry bliżej, niż z Międzyzdrojów. I co z tego, że mamy mniej mieszkańców, niż Kraków, cóż z tego, że mamy mniejszą powierzchnię, niż Szczecin? Tylko w Łodzi można wypłynąć na szerokie wody...

Zdjęcie zrobione na ulicy Sienkiewicza przy alei Piłsudskiego, w tle Orion, o którym pisałam kilka dni temu.

-----
My dearest city Lodz is located right at the heart of Poland. It makes me angry when foreigners forget about Lodz, mentioning only Warsaw, Cracow, Wroclaw or Gdansk. I know Warsaw is the capital, I understand that Cracow has a long tradition and the most beautiful architecture, I agree that it's Gdansk, where Lech Walesa started fight against Communism, but believe me - Lodz is the city with the greatest future!

I took this photo at Sienkiewicza Str. with a view to Pilsudskiego Avenue and the Orion sky-scraper.

23:56, ritalounge , Streets
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 13 października 2008
#160 SKLEP KOLONIALNY



Piotrkowska 82. Jeden z ważniejszych adresów na sklepowej mapie mojego dzieciństwa. Pierwsze delikatesy, do których wstępowałam, ilekroć tamtędy przechodziłam. To właśnie tam po raz pierwszy zrozumiałam 'o co chodzi w pieniądzach', a były to jeszcze czasy papierowych milionów. Pamiętacie starszego jegomościa, który zwykł siadywać pod sklepem w oczekiwaniu na jałmużnę?

Dziś w tym miejscu znajduje się równie interesujące miejsce - 'Sklep Kolonialny'. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do nowego biznesu, zwłaszcza, że były tam przysłowiowe 'trzy rzeczy na krzyż'. Jednak obecnie geszeft na tyle się rozwinął, że wyrasta na lidera spośród sklepów importujących produkty spożywcze z zagranicy

Znajdziecie tam sziszę wraz z tytoniami, Yerba mate i szeroki wybór bombilli, przyprawy z bliskiego wschodu, oliwy, wina, smakołyki z Turcji i inne specjalności kuchni świata. Ponadto można przysiąść, poczytać gazetę, napić się tureckiej kawy i spróbować słodkiej baklavy.

-----
I'm fascined by mediterranean cuisine, especially Turkish, Lebanese and Moroccan. That's why I like a 'Colonial Store' located at 82, Piotrkowska Str. It's a shop offering imported products from many countries especially from the Middle East. There's a huge variety of condiments, sheeshas, tobacco, wine, Yerba mate and accessories, turkish and indian food and many other specialites. 

I guess there are no other delicatessen in Lodz, where you can sit, read a paper, drink turkish coffee and eat sweet baklava, while listening to oriental music.

niedziela, 12 października 2008
#159 SZANOWNYCH PASAŻERÓW WITAMY W ŁODZI



Gdy podróżni opuszczą pociąg na Dworcu Łódź Fabryczna, oczom ich ukazuje się powyższy widok. Parking, który rozpościera się do ulicy (Kilińskiego) i szereg budek z jedzeniem. Od lat niemal nic się nie zmieniło, poza tym, że kilka budek przerzuciło się z hamburgerów i hot-dogów na kebaby, że w klombach posadzono kwiaty, a obok ustawiono plansze ze zdjęciami Łodzi wraz z opisem tłumaczonym na angielski.

W tle na wprost znajduje się Łódzki Dom Kultury, natomiast po lewej wznoszą się ku zachodzącemu słońcu wieżowce dawnej Centrali Handlu Zagranicznego, wybudowane w końcu lat 70 przez flagowe firmy branży odzieżowej - Textilimpex oraz Skórimpex. 

-----
When you live the train and walk few metres along the platform at 'Fabryczny railway station', that's what you will see. There's a parking place and taxi stand (be careful and always choose radio-taxi - the one with the phone number, that is a part of a company). On the right there are several hot-dog and kebab stands and news-stalls. 

In the background there are office buildings on the left (known as Lodz World Trade Center), built in late '70 by two textile companies - Textilimpex and Skorimpex and vis-a-vis the station there's a Lodz House of Culture.

22:42, ritalounge , Streets
Link Komentarze (1) »
sobota, 11 października 2008
#158 RIKSZE NA PIOTRKOWSKIEJ



Łódzka atrakcja - riksze mknące po Piotrkowskiej (i nie tylko). Na trwale wpisały się w miejski krajobraz i poza przyjemnością poczucia wiatru we włosach stanowią tańszą alternatywę taryfy. Dostępne są dwa modele: 'od tyłu' i 'przodem'. W pierwszej wersji siedzimy w zwykle zabudowanym kojcu, mając przed oczami kuper pedałującego, w drugiej natomiast siedzimy na ławeczce przed rikszarzem, gdzie z kolei można poczuć trochę więcej adrenaliny i łatwiej podziwiać widoki. Cena, jeszcze do niedawna, za kurs od pl. Wolności do Piłsudskiego wynosiła 5 zł od osoby. Lubicie riksze, czy może czujecie się nieco zażenowani, gdy przechodnie spoglądają na was? 

Riksze uchwycone na Piotrkowskiej przy Struga/Tuwima, czyli tuż obok Domu Buta z poprzedniej notki.

-----
Rikshas - one of the main attractions at Piotrkowska Str that Lodz is famous for. It's a popular and cheap mean of transport along Piotrkowska Str. giving a great opportunity to see intresting buildings and enjoy the atmosphere of the street in fifteen minutes. No matter the weather you can choose a rikshaw that has a rain protection or the one that is perfect for sunbathing and recording a movie. 

I took this photo at Piotrkowska Str, next to Tuwima Str.

piątek, 10 października 2008
#157 A W DOMU BUTA HULA WIATR



Imponujący architektonicznie budynek na rogu ulic Piotrkowskiej i Tuwima nie ma szczęścia. Już za kilka miesięcy minie 6 lat odkąd obiekt stoi pusty. Tak strategicznie umiejscowione przestrzenie handlowe, w samym centrum miasta, porastają kurzem, odkąd wyprowadziła się stamtąd 'Galeria Centrum'. 

Dom buta napawał mnie grozą, ilekroć tamtędy przechodziłam, a wszystko za sprawą opowieści taty o tragicznym pożarze jaki tam wybuchł (w 1990 roku). Nie mogłam zrozumieć jakim cudem tak imponujący budynek przez tyle lat stał zaniedbany, zwłaszcza, że w owym czasie w ekspresowym tempie wybudowano, znajdujący się vis-a-vis Saspol. 

czwartek, 09 października 2008
#156 PRAWIE JAK MAJ, PRAWIE JAK RESTAURACJA



A ja zwiastowałam śmierć ogródków! Ech człowiek słabej wiary ze mnie... Nie tylko ze mnie, bo spacerując dziś po Piotrkowskiej mijałam... puste miejsca po ogródkach. A tymczasem sprawdziła się wczorajsza wróżba z 'Expressu', że po Brygidzie babie lato idzie. Na zdjęciu ogródek restauracji McDonald's na Piotrkowskiej 116.

McDonald's to coś więcej niż restauracja, a w zasadzie mniej, bo za restaurację, ani nawet za bar go nie uznaję. Jest to natomiast symbol globalizacji i gdziekolwiek by się nie pojechało - wszędzie ujrzymy czerwono-żółte logo. McDonald'sów w Łodzi mamy jedenaście, co wcale nie jest niepokojąco dużą liczbą, choć najnowsza strategia firmy zakłada zwiększenie lokali w Polsce o 50%. Powyższy jest jedną z pierwszych restauracji sieci w Łodzi, został otwarty w połowie lat '90. Oj, to było wydarzenie, do dziś pamiętam swoją pierwszą zabawkę z Happy Meal, a także swoje urodziny zorganizowane w sali na pierwszym piętrze, gdzie kiedyś znajdowała się zjeżdżalnia. Ale to zamierzchłe czasy, wtedy to był powiew zachodu, wtedy fast-foody były modne i nikt nie zastanawiał się nad tym, jak niezdrowe jest to jedzenie. Dopiero później nadszedł czas 'obciachu' z jedzenia 'śmieciowych zapychaczy'.

Obecnie w miejscu kącika dla dzieci stworzono centrum pracy McDonald's, wystrój restauracji przypomina sieci coffe shopów (przyznaję -gustowny), w menu pojawiły się sałatki, jabłka, wyższej klasy kawa, ale... to wciąż McDonald's. A dziś plus - za czynny ogródek :) Lubicie chodzić do 'Maka'?

-----
Believe it, or not, but the weather today made me feel like in May again. It's a pure evidence that it's good not to give up too early. Most gardens belonging to restaurants and pubs along Piotrkowska Str. were closed down, but not all. The one above is a modern garden of McDonald's restaurant - still open at 116, Piotrkowska Str.

McDonald's was opened there in the middle of '90. Now, there are eleven and plans to increase the amount by 50%. This kind of restaurats serving fast food was popular ten years ago as something connected with 'western lifestyle'. Polish nation tends to be like a sponge that absorbs new things. I remember people queuing to buy hamburger and children, including me, having fun on the red slide.

As time goes by, McDonald's has changed. It no longer looks like simple, fast bar - the design is more sophisticated encouraging to stay and enjoy the food. And when it comes to food it's more healthier (well, at least should be). In the new offer you can find salads, vegatables, milk and what's more the quality of coffee has improved.

Do you like eating in McDonald's?

środa, 08 października 2008
#155 JESIEŃ W PARKU ŹRÓDLISKA



Na ulicach szaro i smutno, zdjęcia z galerii i innych manufaktur dopiero co były na blogu, więc w poszukiwaniu kolorów udałam się do najstarszego łódzkiego parku (1840) - Parku Źródliska. Na ponad 17 hektarach znajdują się stawy z kaczkami, place zabaw, miejsca do gry w szachy i warcaby, palmiarnia, altana, w której latem odbywają się koncerty. 

Park sprawia wrażenie nieco mrocznego, tajemniczego, kręte alejki, mostki i masa drzew dębowych, które właśnie gubią swoje liście tworzą niezwykłą atmosferę. W roku 2007 firma ogrodnicza Briggs & Stratton opublikowała lauretów konkursu Best Europe's Park, w którym łódzki park zajął 5 miejsce. 

Park Źródliska związany jest z czołowym XIX wiecznym przemysłowcem Karolem Scheiblerem - w końcu lat 50. XIX zachodnią część ówczesnego 'Ogrodu Spacerowego' oddano do użytku Scheiblerowi. W ciągu dwóch lat wybudowano tam przędzalnię, dom mieszkalny, wozownię, budynki gospodarcze, a w późniejszych latach tkalnię i wykańczalnię. 

Zapraszam do odwiedzenia parku. Mieści się w kwadracie ulic Targowej, Przędalnianej, Fabrycznej i alei Piłsudskiego. Ostatnio na blogu pokazał go snakeeyes.

-----
I continue with the 'Autumn' theme. This time I upload a photo of the oldest (1840!) park in Lodz - Zrodliska Park. The name originates from sources of water that are located there. The 42,5 acres area offers charming landscapes - ponds with ducks, bridges, 300-year oak-trees, chess boards, the greenhouse and much more. In 2007 Zrodliska Park was awarded 5th place in Europe in the Best Europe's Park contest announced by Briggs & Stratton garden company.

Check a photo by snakeeyes and don't forget to visit, when you come to Lodz. It's located at Pilsudskiego Av. near Targowa Str., three tramway stops from Piotrkowska Str.

22:27, ritalounge , Green
Link Komentarze (1) »
wtorek, 07 października 2008
#154 RESTAURACJA RAMZES



Aparat towarzyszy mi niemal wszędzie, a ostatnio, jak słusznie stwierdziła jedna z komentujących - szczególnie wieczorną porą, gdy mam więcej czasu na eksplorowanie miasta. Dziś zdjęcie z kolacji w restauracji Ramzes na ulicy Piotrkowskiej 40. Szczerze mówiąc jeszcze kilka tygodni temu nie miałam świadomości, że istnieje takie miejsce, ale przypadek sprawił, że się tam znalazłam i tym razem postanowiłam wybrać się kolejny raz, ale już nie tylko na piwo, lecz w celach konsumpcyjnych

Ramzes oferuje kuchnię arabską, choć lepiej określić, to jako kuchnia polska z elementami śródziemnomorskimi, bo choćby brak baraniny w menu sugeruje, że mamy do czynienia z pseudo arabskim lokalem. Tym niemniej, kto choć raz był w Sphinxie, a szczególnie w Sphinxie sprzed lat może spodziewać się analogicznych dań, łącznie z trzema sosami, za to bez bułki pita. Ceny są niewygórowane, danie obiadowe w okolicach 20 zł, duże piwo 6 zł, herbata 3.50 zł

Podoba mi się wystrój lokalu, teoretycznie zupełnie nieoryginalny, jednak za sprawą wyjątkowo wygodnych skórzanych foteli przy szybie, stwierdzam, że w moim rankingu wnętrz mieści się w czołówce. Intrygująca jest też łazienka a la starożytny Rzym. Teraz pora na lanie - za obsługę. Niestety już nie po raz pierwszy spotykam się z rozkojarzony serwisem. Poprzednio kelnerka notorycznie myliła piwo (z sokiem i bez soku), tym razem pomyliła smak herbaty oraz rodzaj mięsa (drobiowe zamiast wieprzowego). Czy odwiedzę jeszcze Ramzesa? Odwiedzę... przez sentyment...

-----
There are many restaurants along Piotrkowska Str. and it's not easy to choose the good one - with delicious food, nice atmosphere and reasonable prices. I'm still searching, so I visit new places to recommend or to warn you not to come by. 

Today I went to Ramzes Restaurant at 40, Piotrkowska Str. It was my third visit, but previously I only drank beer. This time I've decided to have a dinner. Ramzes is considered to be a place serving arabic cuisine, but it's not what you can find in Mediterranean restaurants, it's rather polish food prepared in an arabic style, like chicken/pork shoarma with french fries/rice and salads and kebab sandwiches. You can also order pizza, pancakes, fish. 

I like the interior, quite dark with few extremely relaxing sofas and armchairs. I appreciate quite cheap meals and huge helpings. The only drawback is service - inattentive weitresses making a lot of mistakes.

poniedziałek, 06 października 2008
#153 JESIEŃ W PARKU SIENKIEWICZA



Jesień w Łodzi rozgościła się już tutaj i tam, i w Parku Sienkiewicza też :) Szczerze mówiąc trudno doszukać mi się piękna w złotych, czerwonych i brązowych liściach, bo choć drzewa wyglądają malowniczo, to wiele bym dała, aby jakiś czarodziej na nowo pomalował je na soczystą zieleń. Tym niemniej dopóki jeszcze świeci słońce i nie przymarza się do ławek - nie jest źle.

Park Sienkiewicza przez niektórych nazywany większym skwerem łączy ulicę Sienkiewicza z ulicą Kilińskiego, Nawrot z Tuwima, jednym słowem mieści się w samym centrum miasta. To właśnie wokół fontanny ze zdjęcia zdzierałam kolana, jeździłam na rowerze, gnałam do gimnazjum... I nie ma tygodnia, abym tamtędy nie przeszła... 

-----
I can agree that autumn can be picturesque and golden-red-brown palette is lovely, but even the most wonderful autumn leaf will never be better than the spring, green one. 

I took a picture of a nearby park named by polish Nobel Prize writer - Henryk Sienkiewicz. I spent my childhood grazing my knees, cycling, running to school across this square with a swan fountain. It's located in the city centre between Kilinskiego and Sienkiewicza Str. near Piotrkowska Str.

23:09, ritalounge , Green
Link Komentarze (1) »
niedziela, 05 października 2008
#152 CO SIĘ NOSI W TYM SEZONIE?



Ostatnio weekendy w łódzkich centrach handlowych zdominowane są przez modę. Tydzień temu po wybiegu przechadzały się modelki (i modele!) w Galerii Łódzkiej, a teraz przyszła kolej na Manufakturę. Pokazy w Galerii były zdecydowanie lepiej zorganizowane, począwszy od świetnej konferansjerki, po dodatkowe atrakcje - prezentacje tancerzy, efekty specjalne. W Manufakturze sam wybieg był bardziej profesjonalny, natomiast Fashion Week dużo nudniejszy, że nie wspomnę o prowadzącym, który nie odrywał wzroku od kartki, z której czytał, jak na akademii. 

Co ciekawe Manufaktura urządziła specjalne nocne zakupowe szaleństwo z rabatami dla... VIP-ów. Tak właśnie. W nocy z piątku na sobotę zaproszono rodzime gwiazdy i gwiazdki na zakupy do wybranych, ekskluzywnych butików, aby przy aromacie kawy i innych atrakcji przebierali w ciuchach i zostawili sporo pieniędzy. Pomysł ciekawy, rzec by można godny Londynu, gdzie zamyka się sklep, gdy robi w nim zakupy pani Beckham. Tymczasem, jak się okazało najjaśniej świecące polskie celebrities stwierdziły, że Łódź, to nie Nowy Jork, a Manufaktura, to nie Galeria Lafayette i frekwencja była słaba...

Dzisiejsze zdjęcie zrobiłam podczas prezentacji kolekcji marki Nivena, która specjalizuje się w... odzieży ciążowej. 

-----
It's a fashion season in shopping centres in Lodz. Last weekend Galeria Lodzka, second biggest mall prepared fashion shows to entertain customers. Top brands located in Galeria introduced autumn collections. It was a realy nice event with beautiful models, dance shows and discounts. 

This week our spectacular shopping-cultural center Manufaktura invited Lodzians to its Fashion Weekend. It all looked like on a real fashion show, with cat walk, photographers and obviously female and male models dressed in newest, trendy clothes. What's more there was an unusual event at Friday/Saturday night - special shows, discounts and sophisticated attractions exclusively for polish VIPs. It appeared not to be the best idea of Manufaktura's managers due to low attendance of celebrities

On the photo - models presenting the new collection of Nivena - maternity clothes store.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21