piątek, 03 października 2008
#150 JUVENTUS, HEAVEN I MANHATTAN W ORIONIE



Mam nadzieję, że osiągnęłam zamierzony efekt i nie rozpoznaliście w pierwszej chwili, że na zdjęciu znajduje się Orion, czyli charakterystyczny niebieski wieżowiec znajdujący się u zbiegu Pilsudskiego i Sienkiewicza. Powstały w końcu lat 70 wieżowiec na miarę ówczesnych czasów miał być godnym sąsiadem Centralu i dumnie prężyć się przy trasie W-Z. 

U progu nowego wieku obiekt przeszedł gruntowną modernizację i od tej pory przeszło 60-metrowy drapacz mieni się w słońcu na niebiesko. Jak przeczytałam w wikipedii, wieżowiec został zaprojektowany przez Aleksandra Zwierko. Dziś odbijają się w nim inne dzieła Zwierki - kultowy DH Juventus, w którym mieści się słynny klub Heaven, a także bloki na łódzkim Manhattanie. Fotka cyknięta od strony ulicy Roosevelta.

-----
Today I upload photo presenting a part of a famous sky-scraper in Lodz. The blue building, known as 'Orion' is located right in the centre of the city. It was built in late '70 next to the main highway running across the city. Orion (62 metres high) was completely modernised twenty years later and covered with double-glass, that's the reason it's called the blue sky-skryper. 

I do like the way neighbouring buildings reflect in Orion. Each time it looks different, depending on the season, time and weather. You can find it at 85/87 Sienkiewicza Str., just opposite Ibis Hotel.

23:54, ritalounge , Modern
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 29 września 2008
#146 FONTANNA TUWIMA



Fontanna Tuwima. Pokazał ją już Yeż, pokazali na pewno i inni. Powstała we wrześniu 2006 w ramach akcji 'Fontanny dla Łodzi', inicjowanej przez łódzki Zakład Wodociągów i Kanalizacji. Na inwestycję wydano 350 tys. zł. Czy warto? Zdecydowanie tak, choć sam w sobie wodotrysk jest mało efektowny. Cieszy natomiast zagospodarowanie Placu Powstańców Węgierskich, gdzie znajduje się powyższa fontanna. A mniej enigmatycznie - mieści się na wprost dawnego kina Gdynia, pomiędzy stacją Statoil Orlen a Cabaretem, z Portobello w tle.

-----
A new (2006) fountain in the centre of the city, named by famous Lodz poet Julian Tuwim. It's located at Tuwima Str. 100 metres from Piotrkowska Str. It is a part of a project, that was initiated by the city water and sewage service. It costed 350 000 zlotys and it's the fourth investment. It's nice to sit and relax around the sparkling water, but I guess you should hurry up - can you see these fallen leaves?

23:35, ritalounge , Modern
Link Komentarze (2) »
sobota, 27 września 2008
#144 SUPER RYNEK BARLICKIEGO



'Zielony Rynek' is dead... To, co obecnie znajduje się na Pl. Barlickiego, a gdzie jeszcze niedawno było słynne przez lata targowisko, należałoby określić mianem nowoczesnej hali targowej. Gratulacje należą się kupcom zrzeszonym w stowarzyszeniu 'Zielony Rynek'. Śmiały projekt całkowitej modernizacji zakończył się sukcesem - już nie straszny deszcz, śnieg, błoto pod nogami, już nie drażni nieestetyczny widok kartonów, porozrzucanych worków.

W zadaszonej hali targowej jest schludnie, elegancko i jak widać na załączonym zdjęciu można nawet pokusić się o relaks przy fontannie (jak w Galerii Łódzkiej). Ponadto kawka z automatu, banomaty i parking. 

Rynek znajduje się u zbiegu ulic Zielonej i Żeromskiego, dojechać najlepiej autobusem: 65, 65A, 73, 74, 79, 83, 86.

-----
I do appreciate changes that are being made in the city, especially when it means the improvement of living - in today's case - of shopping. One of the most popular market, located at Barlicki Square (Zielona/Zeromskiego Str) has been recently modernised. Now it looks more like a market hall - with little shops, instead od stalls. There's a comfort of shopping in any weather conditions. 

What's more there's a nice place inside to relax. 'Zielony Rynek' (Green market) offers trading spaces, cash machines, parking place and obviously many goods from clothes, trough electronics to great variety of food.

21:02, ritalounge , Modern
Link Komentarze (1) »
środa, 17 września 2008
#134 MARKET ALMA JUŻ W ŁODZI



Powrót do korzeni w pięknym stylu na miarę naszych czasów i realiów. Jedenaście lat temu u zbiegu ulic Kilińskiego i Piłsudskiego powstał jeden z pierwszych wielkopowierzchniowych marketów - austriacka Billa. Billa różniła się od tanich dyskontów i masowych hipermarketów nie tylko bardziej wyszukanym asortymentem, ale także eleganckim wystrojem. To w Billi pierwszy raz zobaczyłam mleczko kokosowe, napój z kaktusa, salami z czosnkiem, etc. Kusząco wyeksponowane warzywa i owoce, gorące bułeczki, pachnące dania... Potem nastał czas ELEI, czyli spadku jakości o kilka klas, niżej, niż na parter. I tak marka upadła pozycjonując się w okolicach Biedronki. Z czasem było już tylko gorzej i po przysłowiowy karton mleka trzeba było udać się, aż do Tesco w Galerii Łódzkiej.

I gdy już ELEA umarła śmiercią naturalną, gruchnęła wieść o planach otworzenia w jej miejsce łódzkiej filii ekskluzywnych delikatesów rodem z Krakowa - ALMA market. Jeszcze kilka lat wcześniej zastanawiałabym się nad sensem istnienia takiego sklepu w naszym niezamożnym mieście. Ale w dzisiejszych realiach, gdy obserwuję kolejki w Manufakturze w punktach z branży FMCG w segmencie premium, nie mam wątpliwości - 'spotkamy się w Almie'.

Myślę, że warto odwiedzić market, bo mówiąc wprost - robi wrażenie. Nie ujmując sieci Lidl, którą notabene bardzo lubię, jest to jej absolutne przeciwieństwo. Alma jest urządzona z gustem, posiada szeroki asortyment produktów 'kuchni świata' z dużym naciskiem na towary francuskie i włoskie. To, co jest standardem na zachodzie Europy, jak np. lody Haagen Danzs, powoli zyskuje popularność także w Polsce. Spółka Alma posiada 5,88% udziałów w Vistuli i Wólczance i już niebawem razem z Krukiem i innymi ekskluzywnymi markami w portfolio grupy, stanie się wiodącym brandem natargetowanym na nowoczesną klasę średnią. 

-----
A new food market has been just opened in Lodz. More than ten years ago austrian chain 'Billa' was one of the first large shop in the city offering good quality products. After few years it has changed into ELEA and besides the new brand name, ELEA positioned itself in a lower segment of the market. It's like being Marks and Spencer and transform into Lidl

Last year ELEA was closed and after some months Lodzians can do shopping in an exclusive deli again. The new market is called Alma, it's a polish chain based in Cracow, quoted on a Warsaw Stock Exchange. You can find there finest polish and foreign products, especially from France, Italy, Germany. Huge variety of coffee, chocolate, wine. Located at 122, Kilinskiego Str near Pilsudskiego Str.

23:32, ritalounge , Modern
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 23 czerwca 2008
#126 BUŁ-A W UPALNY DZIEŃ



Kiedy na dworze panuje trkopikalny klimat schronienia przed skwarem można szukać na wiele sposobów. Niektórzy wskakują do fontanny i pluskają się w chłodnej wodzie, inni zatapiają się w książkach wewnątrz nowego, klimatyzowanego gmachu Biblioteki Uniwersytetu Łódzkiego.

-----
It was truly tropical weather today and Lodzians were looking for a cool place to chill. Some have jumped into the fountain and some have chosen air-conditioned spaces full of bookes in the Lodz University Library. The modern building, made of glass was opened in 2006.

23:52, ritalounge , Modern
Link Komentarze (3) »
środa, 11 czerwca 2008
#114 HOTEL QUBUS



Bryła zagubiona wśród traw, to jeden z najnowszych łódzkich hoteli - Qubus, mieszczący się na rogu ulic Mickieiwcza i Żeromskiego. Trzygwiazdkowy hotel przyjmuje gości od listopada 2006 roku, sieć określa się mianem hotelów klasy biznes i należy do norweskiej spółki Caiano.

Zawsze, gdy stoję na przystanku tramwajowym na Mickiewicza i spoglądam w górę, powyższy kadr przywołuje mi na myśl sonet Adama Mickiewicza 'Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu...' Czyż nie jest to najbardziej łódzki z łódzkich hoteli?

-----
Three-star hotel 'Qubus' – a business class hotel chain in the norwegian Caiano group, located at Mickiewicza/Zeromskiego corner (city centre). Above frame shows it as a surrealistic ship. You may not know, but the name of my city - Lodz (pronounce 'woodge') means 'A boat'. So it seems to be truly 'lodzy' hotel.

23:47, ritalounge , Modern
Link Komentarze (5) »
wtorek, 20 maja 2008
#92 TAJEMNICZA PAMELA ZNIKNĘŁA!



Oczom wręcz nie mogłam uwierzyć, gdy jadąc dziś na uczelnię zobaczyłam tak diametralną zmianę krajobrazu łódzkiego Manhattanu. Zniknęła! I pomyśleć, że jeszcze niedawno planowałam umieścić ją na blogu, jako jeden z symboli śródmieścia! 

Mowa o Pameli, tajemniczej kobiecie o ponętnych ustach i kuszącym dekolcie, która kilka lat temu wygrała konkurs łódzkiej gazety - Expressu Ilustrowanego - na twarz (właściwie przesłoniętą) bannera na najwyższym bloku na Manhattanie

Pomysł był trafiony, a nowy... Cóż ja tu żadnego pomysłu na kampanię nie widzę. Strategia marketingowa Expressu jest w ostatnim czasie chyba najgorsza od wielu, wielu lat, właściwie nie można jej nawet wytknąć błędów, bo jej po prostu... nie ma! Odnosząc się natomiast do plakatu - dziewczyna ładna (Kamila Rybicka, 22), ale co z tego? Uwagi raczej nie przykuje, napis na T-shircie w pamięć nie zapadnie, natomiast kolorystyka bannerka dość wyblakła. Choć, paradoksalnie dużym plusem może być fakt zmiany i zapewne tym tropem poszli pomysłodawcy - zniknięcia Pameli nie da się przeoczyć, więc może i ten refresh jakiś sens ma. Szczerze mówiąc osobiście poszłabym jednak w kierunku nowego oblicza Pameli.

-----
That young, blonde girl (Kamila Rybicka, 22) is a new face of 'Express Ilustrowany' advertising campaign. 'Express Ilustrowany' is Lodz daily paper, one of the biggest. A few years ago they announced a contest for girls to advertise the paper on the banner hanging on the highest skyscraper in 'Lodz Manhattan'

What was intresting was the idea that only tempting neck and kissable lips were visible - the rest was covered. The mysterious girl was known as 'Pamela' and together with the catchword, they made the most famous ad in the city!

I don't like the new one, because it presents nothing memorable, just the next banner. 'Express Ilustrowany' has no clear vision of its marketing image. One new poster is not enough, I believe they need a well thought-out marketing strategy to compete on the local press market.

23:50, ritalounge , Modern
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 12 maja 2008
#84 RED TOWER NAJWYŻSZY ŁÓDZKI WIEŻOWIEC



Powoli, powoli w więcej niż żółwim tempie odsłania się czerwona elewacja Red Tower - najwyższego łódzkiego wieżowca, o wysokości 80 m. Jak podaje wikipedia całkowita powierzchnia budynku wynosi ok. 15 000 m2, natomiast kubatura ok. 61 000 m3. Obiekt znajdziecie w tętnącym życiem centrum miasta - na Piotrkowskiej 148/150 (przy ul. Pilsudskiego). 

Niech tylko Was, nie-Łodzian, nie zmyli odnowiony dizajn drapacza, gdyż budynek, choć wyremontowany, powstał w 1978 roku. Projekt opracował zespół architektów z biura AGG - Architekci Grupa Grabowski Spółka z o. o. Czy mi się podoba? Owszem, bo utrzymany jest w 'łódzkim klimacie' i dobrze komponuje się z pobliską Galerią Łódzką, czy siedzibą Gazety. Jednak, jeśli mam być szczera, zazdroszczę warszawiakom ich plejady nowoczesnych wieżowców.

-----
The elevation of the building, you can see on the photo, has been covered for months... (there were plans to end it earlier) and now the 80 metres high 'Red Tower' uncovers its new look. It's the highest skyscraper in Lodz, situated on 148/150 Pilsudskiego Str. Total area is 15 000 m2 and the volume is 61 000 m3.

Mind that it's not a new building - it was built in 1978 and designed by AGG Grabowski Group Architects. I find the renewing positive (there are many red-brick buildings in the neighborhood) and Red-Tower looks quite modern, though still Warsaw is the uncontested 'skyscraper leader'.

23:24, ritalounge , Modern
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 05 maja 2008
#77 POWIATOWY URZĄD PRACY NR 2



Ulica Kilińskiego swoją niechlubną sławę zyskała w oczach przyjezdnych wyjątkową ilością zrujnowanych i szpecących kamienic usytuowanych w centrum miasta. A tymczasem można tam znaleźć kilka wyjątków, dających nadzieję na zmianę oblicza ulicy. Jednym z nich jest szklana siedziba Powiatowego Urzędu Pracy nr 2 na Kilińskiego 102.

Obiekt zbudowano w imponującym tempie kilka lat temu, a jego powstanie przyczyniło się do ożywienia okolicy, co zapewne chwalą sobie punkty handlowo-usługowe, ale niekoniecznie był to dobry pomysł z punktu widzenia organizacji ruchu w mieście. Ten odcinek Kilińskiego już wcześniej był niemal nieprzejezdny w godzinach szczytu, a po otwarciu urzędu tłok samochodowy jeszcze się nasilił.

Zdjęcie zrobione dziś po południu, w chwili, gdy w innej części Łodzi szalała burza. Kolory naturalne, nie edytowane w żadnym programie.

-----
Kilinskiego street is one of the longest and oldest streets in Lodz and unfortunately it's quite neglected. There are some abandoned buildings and other are on the edge of ruin. Fortunately you can find a few examples of modern buildings, which give hope that Kilinskiego Street will look better in future.

The photo above shows the County Job Centre no 2 (Powiatowy Urzad Pracy nr 2) on 102, Kilinskiego Str. I took a pic while it was storm in the other part of the city, so the color of the sky is faithful and I haven't add any effect using PS.

23:43, ritalounge , Modern
Link Komentarze (3) »
środa, 23 kwietnia 2008
#65 A DOKĄD WIEDZIE LUD TO GRAFFITI?



Dziś pora na zagadkę ;) A nawet na dwie. Dopiero po pojawieniu się w komentarzach właściwej odpowiedzi, na blogu ukaże się stosowny opis.  
Pyt. 1: Gdzie znajduje się powyższe graffiti? Adres mile widziany. 
Pyt. 2: Jak nazywa się artysta, który namalował pierwowzór murala? Uwaga, nim zechcecie podać właściwą odpowiedź - nagrodą jest kawa z autorką bloga (w Łodzi). O zwycięstwie zdecyduje kolejność i jakość odpowiedzi.  

Dopisane 24/04/08:
Albo zagadka okazała się za trudna, albo zbyt prosta, albo nagroda mało kusząca hehe. Mam dwie odpowiedzi, żadna mnie w pełni nie zadowala, wybór zwycięzcy jest więc trudny. Gwoli dopełnienia formalności - miejsce zrobienia zdjęcia, to ul. Narutowicza 48 - chodziło mi o parking Alliance Francaise. Natomiast faktycznie, znajduje się tam również Katedra Marketingu Międzynarodowego i Dystrybucji UŁ. Twórca graffiti wzorował się na obrazie z 1830 roku, pędzla Eugene Delacroix (komentujący zjadł literkę w imieniu malarza) - 'Wolność wiodąca lud na barykady'. Jest to jeden z moich ulubionych obrazów - alegoryczny, lecz dosłowny zarazem, pełen patosu i dramatyzmu, bliski idei dziewiętnastowiecznej myśli rewolucyjnej. Szkoda, że mural jest w kiepskim stanie i powoli niszczeje. 
Zwycięzcą ogłaszam 'Stanislaus-a77' ze względu na to, że jako pierwszy udzielił, bądź, co bądź poprawnej odpowiedzi. W celu odebrania nagrody, proszę o kontakt: ritalounge[at]gazeta.pl

----- 
I've prepared a riddle for today, but the knowledge of the city is essential to answer the question, so sorry my friends living around the world. This time it seems you are a little injured, so I promise to make something special, in which all readers can take part. After the end of this quiz I'll publish a description of the photo.

Update 24/4/08:
My little quiz appeared to be too easy or too difficult, because I got only two answers. Luckily they were both correct. I asked where the graffiti is - so it's on 48, Narutowicza Str, where a Lodz branch of Alliance Francaise is. I also asked about the graffiti itself. I think you recognise this spray copy of Eugene Delacroix's 'Liberty leading the people'. It's a famous masterpiece commemorating revolution in France and an impressive example of romanticism in art. 

19:40, ritalounge , Modern
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2