niedziela, 16 listopada 2008
#194 PRZYSZŁE SŁAWY AKTORSKIE NA PIOTRKOWSKIEJ



Studentka pierwszego roku PWSFTviT na wydziale aktorskim. Jak co roku o tej porze kolorowo przebrani, przebojowi studenci zbierają pieniądze na realizację swojego pierwszego przedstawienia na deskach :) Kto wie może za parę lat dziewczyna z fotografii będzie w każdej lodówce? Wspierajmy aktorów - bez nich świat nie byłby taki kolorowy. Mój śp. Tata był aktorem teatralnym i pewnie stąd moja słabość do ludzi tej profesji - ciężkiej, o czym wiele osób zapomina i dostrzega tylko błyski fleszy. Fotka zrobiona na ulicy Piotrkowskiej vis-a-vis UMŁ.

-----
Fresh student at Lodz Filmschool. Traditionally at this time students in colorful disguise raise money tu put on their first play. Who knows, maybe this girl will be a worldwide-known celebrity? I wish her, and all her colleagues, good luck. My deceased father was an actor, so I appreciate this profession as I know it requires much devotion and sacrifice. I took this snap at Piotrkowska Str vis-a-vis the City Council.

23:14, ritalounge , Events
Link Komentarze (2) »
sobota, 01 listopada 2008
#179 PRZECHODZENIE PRZEZ ŚCIANĘ NA CMENTARZU



Będąc dziś na Starym Cmentarzu przy ulicy Ogrodowej przecierałam oczy ze zdumienia...
23:46, ritalounge , Events
Link Komentarze (2) »
czwartek, 23 października 2008
#170 UNIWERSYTECKIE TARGI PRACY: DOBRY MARKETING



Czym tak naprawdę są Uniwersyteckie Targi Pracy? Dla studentów - okazją do nałapania gadżetów - długopisów, smyczy, cukierków i... co pokazały tegoroczne targii, także i męskich kosmetyków, prezerwatyw, napojów energetycznych, etc. Natomiast dla wystawiających się firm, to element marketingu. Sponsorzy mogą liczyć na powierzchnie reklamowe, miejsce na logo w katalogach i broszurkach. Wystawcy poprawiają swój wizerunek, ich marka staje się rozpoznawalna wśród studentów-konsumentów. Ponadto zyskują miano firmy przyjaznej młodym ludziom, otwartej na przygarnięcie przetoeretyzowanego żaczka bez doświadczenia. Przy okazji porozdają materiały reklamowe i zaoferują prace w call-center dla potencjalnej elity menedżerów, których podobno ma kształcić Uniwersytet Łódzki.

Imprezie towarzyszyła Uniwersytecka Akademia Umiejętności, mam nadzieję, że pożyteczniejsza dla odbiorców.

-----
Today the Faculty of Management at the Lodz University held the third edition of University Career Fair. It's an opportunity for companies to present their profile and to inform about job vacancies and career chances for students and graduates. There were firms from many sectors, mostly finance, IT and Telecommunication.

To be honest the reality of this event is quite far from the idea - companies use it as a form of marketing and the occassion to make their brand recognizable among students and have a promotion in media, whereas student visit fair to hunt for free samples and advertising gadgets, such as pens, lanyards and... condoms. 

I want to greet a nice english guy from Fujitsu recruitment and hope you will find reliable and enthusiastic candidates for the new centre. 

23:42, ritalounge , Events
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 16 czerwca 2008
#119 EURO 2008 W ŁÓDZKIM PUBIE



Obraz nędzy i rozpaczy... Deszczowa pogoda, ochłodzenie i nasi piłkarze, którzy po raz kolejny nie potrafili wygrać meczu. Leo... why? Ale nie why nie wygraliśmy, ale why rozbudziłeś w nas nadzieje? A może, to my sami chcieliśmy wierzyć?

Chociaż w zasadzie nie wszyscy wytrwale wierzyli w sukces, wręcz przeciwnie, dziś w mieście nie było już tej samej atmosfery, jaka towarzyszyła poprzednim dwóm spotkaniom... Nie wszystkie lokale transmitowały mecz, a w ogródkach, choć ciężko było znaleźć miejsce, to jednak nie było tłoku.

Tym razem uchwyciłam obraz w kilka minut po meczu. Puby szybko pustoszały, gdzieniegdzie tylko toczyły się dyskusje nad grą 'naszych' i piłkarzy zostąpiły ;gadające głowy', jak pan Boniek. Litry piwa nie popłynęły, a łez też szkoda... Dziękuję za takich 'naszych', mój to był tam Artur Boruc. Foto przedstawia wnętrze restauracji-pubu o wymownej nazwie - 'Quo Vadis' na ulicy Piotrkowskiej 64.

-----
Today Poland played against Croatia in EURO 2008 football championships in Austria. It was the last chance for our national team to play in quarter finals. It was almost 'mission impossible', so definitely less people gathered in pubs to support footballers. 

We lost with Germany, drew with Austria and unfortunately we were also unable to deafeat Croatia. The match wasn't catchy, soLodzians lost interest in the game. There was no atomosphere of football fiesta and even the weather discouared from spend time outdoors.

I took a photo few minutes after the end of the match in pub/restaurant 'Quo Vadis' on 64, Piotrkowska Str

18:28, ritalounge , Events
Link Komentarze (3) »
niedziela, 08 czerwca 2008
#111 EURO 2008 NA PIOTRKOWSKIEJ



Bezsprzecznie futbol królował dzisiejszego wieczora wszędzie. Idąc ulicami zewsząd dobiegał mnie głos komentatora Polsatu oraz okrzyki Łodzian. Bo Łodzianie umieją kibicować, zapewne jak nikt w Europie :D Wniosek taki wysnułam po ilości obcokrajowców, którzy fotografowali kibiców biało-czerwonych, zgromadzonych w ogródkach, restauracjach i pubach na Piotrkowskiej. Szkoda, że przegraliśmy, ale myślę, że warto było spędzić dwie godziny w sportowo-towarzysko-piwnej atmosferze!

Zdjęcie zrobiłam w ogródku pizzerii Quattro na Piotrkowskiej 55. Pozdrawiam przystojniaka, z którym przy okazji cyknięto mi pamiątkowe foto...

-----
Today Poland played against Germany in EURO 2008. Polish nation can be considered as football fans, so it was a football fiesta that evening. No matter the result, Lodzians supported our team, dressed in red-white and gathering in pubs to watch it live. Every beer garden along Piotrkowska, which had a TV or screen was full, crowded with people in all age.

I took the photo of Quattro pizza house at 55, Piotrkowska Str. I did like the atmosphere of that place. Cheers!

23:33, ritalounge , Events
Link Komentarze (1) »
sobota, 17 maja 2008
#89 ROZTAŃCZONE ŚWIĘTO ŁODZI



Maj w najlepsze, a to znak, że najwyższa pora na rokroczne obchody 'Święta Łodzi', które AD 2008 upływają pod znakiem... tańca! Tanecznym programom stacji TVN sporo można zarzucić, jednak niezaprzeczalnie przyczyniły się one do spopularyzowania tańca w kraju, ba, można mówić o istnym szaleństwie! Przypomnę, że łodzianką jest panna Anna Bosak, znana z tańca w 'You can dance' i lansowania w 'Tańcu z gwiazdami' :)

Wracając do dzisiejszego zdjęcia - nie, to nie Rio, to parada samby na ulicy Piotrkowskiej i tancerze uchwyceni na platformie vis-a-vis Hort-Cafe. Nie dziwię się zakłopotaniu długonogiej tancerki - przy tak elegancko ubranym, a zarazem wyluzowanym przystojniaku, każda (nie tylko łodzianka) straciłaby głowę... Cieszę się, że poza kramami z obwarzankami, balonami i miodem z pasieki na Święcie Łodzi coś 'się dzieje'!

-----
It's May! It's a weekend time and an annual celebration - Lodz is celebrating the days of the city! As always there are many attractions: food stalls, stands, shows, concerts and this year it's all about dance! On the crest of the wave of TV shows such as 'You can dance' or 'Dancing with the stars' Poles got crazy about dancing.

It's not a photo from Rio de Janeiro, but it's a samba parade on Piotrkowska Str and cuban dancers on the platform. It was a lovely, sunny day and Lodzians enjoyed the show (especially long-legged girls) :D

22:24, ritalounge , Events
Link Komentarze (3) »
niedziela, 27 kwietnia 2008
#69 HALA SPORTOWA I NIEWYGODNE KRZESEŁKA



Nie mogłam się powstrzymać, aby nie opublikować powyższego zdjęcia. Zawsze, gdy jestem w kinie, albo na koncercie w pewnym momencie odwracam się do tyłu i zamiast śledzić akcję na scenie, wolę patrzeć na ludzi: na ich reakcje, na wyraz twarzy, skupienie lub zamyślenie. Na opisanej wczoraj gali Eska Music Awards miałam niepowtarzalną okazję do napstrykania zdjęć bez konsekwencji na jakie pewnie byłabym narażona w kinie. Swoją drogą jednak zabawne, że na bilecie był umieszczony regulamin, a w nim zakaz wnoszenia sprzętu fotograficznego i napojów alkoholowych... Kolejny nieegzekwowany zakaz. 

Każdy kto był w Hali Sportowej (ul. Skorupki 21) zgodzi się ze mną, że warto przyjść tam na porywające widowisko - w przenośni i dosłownie - krzesła są na tyle niewygodne, a przestrzenie między rzędami ciasne, że dużo lepiej stać, niż siedzieć. Klimat hali jest mocno socjalistyczny, ale przy odpowiednim wysiłku można by zrobić z niej obiekt na miarę naszych czasów. O ile na koncertach, to tak bardzo nie razi (bo można sporo zakryć), o tyle przy okazji wielkich wydarzeń sportowych - ostatnio głównie siatkarskich, odczuwam wstyd, że nasze miasto nie ma odpowiedniej wizytówki. Aż trudno uwierzyć, że w roku 1957 był to NAJNOWOCZEŚNIEJSZY obiekt sportowy w Europie! Halę zaprojektował inż. Witold Prochaska z Politechniki Gdańskiej, a budowa trwała aż 9 lat - rozpoczęto w 1948 roku. Odsyłam do historii na stronie oficjalnej.

Zapewne każdy ma jakieś 'swoje' wspomnienie związane z łódzkim MOSiR-em. Ja wspominam barwne rewie na lodzie 'Holiday on Ice' z lat '90. A Wy?

-----
I couldn't resist uploading today's photo. Still it's Eska Music Awards 2008 ceremony, but this time not the signing star, but the audience. Everytime I'm at the show in the theatre or somewhere else, I turn back and I secretively observe people - I like watching their emotions painted on their faces. Sometimes it's a deep concentration, another time it's a complete dissociation. 

The Sports Hall (21, Skorupki Str.) is not a modern building, honestly speaking it's rather a historical monument and chairs aren't comfortable. Unfortunately the city has no financial resources to modernise it. It was built in 1957 (began in 1948) and designed by Witold Prochaska, engineer from the Technical University in Gdansk. It's hard to believe, but it used to be the most modern sports complex in Europe that time!

Many generations of Lodzians have sweet memories connected with the hall: concerts, shows, political events or fairs. I remember a tour of the skaters group 'Holiday on Ice'. It was marvellous!

22:28, ritalounge , Events
Link Komentarze (5) »
sobota, 26 kwietnia 2008
#68 ESKA MUSIC AWARDS 2008



Tegoroczna gala ESKA MUSIC AWARDS za nami. I na wstępie trzeba jasno powiedzieć - impreza rozczarowała. W porównaniu do fantastycznej zabawy rok temu, tym razem było sztywno i nudno! I z pewnością ludzie zgromadzeni wczoraj w Hali Sportowej potwierdzą, że opisana przez gazetę.pl atmosfera (Już nikt nie siedział w ciasnych rzędach. Widzowie tańczyli i śpiewali. O dziwo, nie tylko nastolatki, których - rzecz jasna - na widowni było najwięcej. Do zabawy przyłączali się chętnie również ich rodzice.) mało miała wspólnego z rzeczywistością. Owszem, podczas niektórych występów poszczególne osoby w sektorach podrygiwały, a na płycie zdarzały się krzyki i podskoki, natomiast prawdziwej, koncertowej euforii nie było

Był za to bałagan organizacyjny. Podam swój przykład - miałam bilet na sektor, który został zamknięty z przyczyn bezpieczeństwa, więc organizatorzy polecili znaleźć inny sektor, w którym znajdą się wolne miejsca. Oczywiście takich nie było. Ostatecznie zajęłyśmy miejsce w dolnym sektorze, przeznaczonym tylko dla gości z Warszawy (pan ochroniarz był krótkowidzem, bo nie zauważył, że na bilecie mamy inne miejsca), w którym w rezultacie i tak poszczególne osoby musiały stać. Śmiem więc przypuszczać, że biletów i zaproszeń było więcej niż przewidzianych miejsc!!! Hala Sportowa dawno nie przeżywała takiego oblężenia (kolejka ciągnęła się, aż 'za samolot'), zaś do łask wróciła fucha 'koników' oferujących wejściówki.

Sama gala przebiegała podobnie, jak w ubiegłym roku, żenujące żarty prowadzących, nominacje na telebimie, ogłoszenie laureatów (cztery z dziewięciu nagród zdobył zespół FEEL),  przeplatane krótkimi występami gwiazd. Duże wrażenie robiły świetnie opracowane efekty wizualne, tworząc fantastyczną oprawę widowiska. Szkoda, że żadnemu z wykonawców nie udało się złapać kontaktu z publicznością, że choć gościliśmy gwiazdy sporego formatu, to jedyne 'fajerwerki', to te wypuszczane przez pirotechników ze sceny. Żal mi zespołu Manic Street Preachers - podczas ich finalnego występu większość ludzi wychodziła już z hali.

Plusem jest rozmach imprezy, blichtr jaki jej towarzyszy: limuzyny, strefy VIP, transmisja live, mnogość celebrities i fakt, że ma ona miejsce w Łodzi, co jest okazją do reklamy miasta. Dziękuję Prezesowi Tomaszowi Rossetowi za EMA w moim mieście!

Na zdjęciu pierwszoplanowa gwiazda - wokalista R'n'B Craig David w swoim hicie 'Hot Stuff' i publika skupiająca się na rejestrowaniu występu komórkami i cyfrówkami...

-----
Today I present a photo from ESKA MUSIC AWARDS 2008 ceremony, which is held annually in April in Lodz. It's an influential event on polish music market  and was launched by Radio ESKA in 2002. Its formula is similiar to MTV Awards and each year the city entertain top artists from around the world. 

The ceremony takes place at the City Centre of Sport and Recreation in Lodz and invitations are always in great demand, though it's not possible to buy tickets (radio offers them in SMS contests). Polish commercial TV station Polsat broadcasts it live and it's a splendor for artists to take part in. 

This time the greatest winner was a polish band FEEL (4 nominations - 4 awards) and Lukasz Zagrobelny, cute young singer became Polish Artist of the Year. The main star was R'n'B vocalist Craig David. You can see him on the photo, signing 'Hot Stuff' from the latest album.

11:50, ritalounge , Events
Link Komentarze (3) »
niedziela, 20 kwietnia 2008
#62 AKADEMICKIE REGATY NA PIOTRKOWSKIEJ



Nazwa mojego miasta - Łódź, do czegoś zobowiązuje. Dziś po raz 6 odbyły się na Piotrkowskiej Regaty Szkół Wyższych. Suchymi nazwać ich nie można, gdyż uczestnicy nie lada musieli się napocić, by wprawić w ruch kajaki na kółkach, 'dopłynąć' nimi w jak najkrótszym czasie do Pl. Wolności i... wrócić! W finałach wzięły udział cztery osady z Politechniki Łódzkiej, Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej, Uniwersytetu Medycznego i Uniwersytetu Łódzkiego (pod czujnym okiem panów Tomaszewskich: Włodzimierza - wiceprezydenta i Jana - tego z Wembley).

W każdej z ekip znalazło się pięciu wioślarzy, kierowca oraz urodziwa studentka, siedząca na rufie i zagrzewająca panów do wytężonej pracy. Największe wrażenie zrobiła dziewczyna z UM, która wyglądała jak Karaibka. Mnie zaś oczarował przyszły pan doktor (na zdjęciu za kierowcą), którego gorąco pozdrawiam! Cóż, zwyciężył, broniący tytułu, Uniwersytet Łódzki. 

Zdjęcie cyknięte na ul. Piotrkowskiej przy ul. Nawrot. Po prawej stronie wieżowiec ZUS-u.

-----
The name of my city - Lodz means 'boat', so the city authorities organise events that are somehow connected with water sports hahahaha ;) Today's photo shows a final of the University Regatta. The competition took place along the main street - Piotrkowska and boats were definitely different than the one used by students of Oxford. We should rather call them bolids, because they were made of elements of the car.

Four crews took part representing main universities: The University of Lodz, Technical University of Lodz, Medical University of Lodz and the Academy of Humanities and Economics. Each team consisted of 5 rowers, a driver and a lovely girl, sitting on the stern and cheering boys to greater effort.

The winning crew were last year's winners - students from the University of Lodz. But most charming were future doctors - greetings to a handsome dark-haired rower ;))

Photo took at Piotrkowska Str near Nawrot Str.

22:24, ritalounge , Events
Link Komentarze (5) »
piątek, 04 kwietnia 2008
#46 PIĘKNO NAGOŚCI WYSTAWA W MHMŁ

Dziś zdjęcie z wernisażu
wystawy 'Piękno nagości. Akt w sztuce polskiej - malarstwo, rysunek, grafika. Nagość, zmysłowość, erotyzm', prezentowanej w  Muzeum Historii Miasta Łodzi w Pałacu Poznańskiego. Autorką ekspozycji jest Małgorzata Laurentowicz, która pozyskała ok. 140 prac ponad 60 twórców, o tak znamienitych nazwiskach, jak Jacek Malczewski, Władysław Podkowiński, Leon Wyczółkowski, Wojciech Weiss, czy Jerzy Nowosielski. 
Prezentowane dzieła pochodzą z różnych muzeów, z okresu od końca XIX wieku (wówczas zaczęto malować akty). Kolekcja ukazuje zmianę podejścia do przedstawiania kobiecego ciała na przestrzeni lat, jak również przemiany zachodzące w kobiecie w cyklu jej życia. Gorąco zachęcam do zwiedzenia! Spodoba się nawet tym, którzy nie uważają się za koneserów malarstwa!

Wystawa czynna do 30 czerwca, od poniedziałku do niedzieli, w godz. 10-18, w piątek - nieczynne. Bilety w cenie: 6 zł - normalny, 4 - zł ulgowy. Miejsce - Pałac Poznańskich, ul. Ogrodowa 15.

-----
Opening of an art exhibition 'Beauty of nudity. Act in polish art (XIXth)' in Poznanski Palace. More than 60 artists and around 140 works - masterpieces painted by such great artists like Jacek Malczewski, Władysław Podkowiński, Leon Wyczółkowski, Wojciech Weiss and Jerzy Nowosielski. 
23:53, ritalounge , Events
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2