czwartek, 20 listopada 2008
#198 BAZGROŁ JUŻ NIE BAZGROLI

Wiem, że dzisiejsza notka zaintresuje zarówno antagonistów, jak i zagorzałych fanów Wiesława W. - moralizatora, filozofa, posłannika, wandala, artystę, człowieka, który 'wyziera z każdej ściany'.  Wpadnijcie za jakiś czas... 

-----
The entry will appear here soon...
23:31, ritalounge , Streets
Link Komentarze (3) »
wtorek, 11 listopada 2008
#189 MARSZAŁEK PIŁSUDSKI W ŁODZI



Zdjęcie i notka już niedługo...
-----

Photo & info soon...
23:55, ritalounge , Streets
Link Komentarze (1) »
czwartek, 06 listopada 2008
#184 SKLEP SPOŻYWCZY ZAGUBIONY W LATACH '90



Ulica Narutowicza 75b, centrum miasta, trasa uczęszczana przez studentów, jak słusznie zauważył komentujący diogenespies - po drodze do BUŁ-y, ale i po drodze do sądu, na plac Dąbrowskiego... Nie pierwszy raz mijałam ten sklep, ale po raz pierwszy zwróciłam na niego uwagę. Mój wzrok zatrzymał się na niekonwencjonalnym visual merchandisingu. Oto pomysł na wyeksponowanie świeżego pieczywka - konia z rzędem temu kto znajdzie gdzieś identyczne rozwiązanie!
 
Mimo wszystko nie skusiłam się na wizytę w sklepie, ale czekam na komentarze robiących tam zakupy. Może sprzedają dobre pomidorki? Może pani ekspedientka się uroczo uśmiecha? Coś w tym spożywczaku musi być, że nie daje się Leader Price'om i innym Żabkom...
 
-----
 
 
17:23, ritalounge , Streets
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 27 października 2008
#174 AUTOMATY NA KARTĘ



Pamiętacie, gdy pojawiły się słynne granatowe automaty na karty elektroniczne? Było ich pełno w całej Polsce, w najmniejszej wsi, jak i na ulicach wielkich miast. Aparaty były notorycznie dewastowane, słuchawki wyrywane, otwory na kartę zapychane. Jedynym miejscem w Łodzi, gdzie niemal zawsze można było (i wciąż można) znaleźć sprawnie działający automat jest Poczta Główna na rogu ulic Tuwima i Kilińskiego. Poczta czynna jest całą dobę.

Czasy się zmieniły, penetracja telefonów komórkowych w Polsce wzrosła do 112. Jak widać na fotografii - mężczyzna rozmawia przez 'komórkę' a przy automatach pustka. I dziś już trudno byłoby mi wyobrazić sobie stanie w kolejce do automatu, z kartą w dłoni i nerwowym zerkaniem na zużyte impulsy.

Tablica znajdująca się na ścianie upamiętnia pracowników Poczty - ofiary mordów hiterowskich.

-----
What you see today is the main city Post Office, open 24/7, located at Tuwima/Kilinskiego corner, in the centre of the city. But my entry is not about post office, but about disappearing public phones. They used to be very popular 10 years ago. I'm sure they were almost everywhere across Poland. Nowadays, only few are still working. In hospitals, schools, etc and for example in the post office. Their owner is 'Telekomunikacja Polska' (Polish Telecommunication). 

As my photo proves - there's a man using mobile phone and nooone speaks trough public phones. As statictics say Poles have 1,12 SIM cards per capita.

The black plaque in the centre is dedicated to the Post Office workers that died during WW2, murdered by Nazis.

23:35, ritalounge , Streets
Link Komentarze (3) »
piątek, 24 października 2008
#171 JEGO MAGNIFICENCJA



Tyle razy przechodziłam ulicą Stefanowskiego i nigdy nie przyszło mi do głowy czyje właściwie imię nosi...
23:41, ritalounge , Streets
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 20 października 2008
#167 WIEŻA KOŚCIOŁA OO JEZUITÓW


 
Dzisiejszy poniedziałek zaskoczył przepiękną, słoneczną pogodą, aż trudno uwierzyć, że minęła połowa października! W moim obiektywie znalazł się imponujący (po niedawnej renowacji) kościół oo. Jezuitów na ulicy Sienkiewicza 60. Wieża jest bardzo fotogenicznia, widzę ją z okna, ale nie jest łatwo znaleźć ciekawy, niepospolity kadr. Mam nadzieję, że udał się zamysł umieszczenia jej pomiędzy Gazetą Wyborczą a Galerią Łódzką, w otoczeniu zieleni. 

Kościół, znany z charyzmatycznych duchownych, mszy skupiających inteligencję oraz z Ośrodka Odnowy w Duchu Świętym znalazł się już na blogu w marcu.

-----
Today I was totally surprised how lovely the weather was! It's uncommon for Poland to enjoy sun in the middle of October. I took a photo of a catholic church of Jesuit Brothers, which you can see right in the centre, in the background. It was lately renovated and now the tower looks great. 

It's located at 60, Sienkiewicza Str. and on the photo it looks like being in the middle of Gazeta Wyborcza editorial office and Galeria Lodzka shopping centre.

23:57, ritalounge , Streets
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 16 października 2008
#163 ZATRUDNIMY SPRZEDAWCĘ



Stopa bezrobocia w Łodzi wynosi już tylko 6,6%, 'tylko', bo jeszcze parę lat temu co piąty Łodzianin był bezrobotny. Tymczasem w co którejś witrynie, czy to w Galerii, czy w Manufakturze, czy na osiedlowej uliczce wiszą ogłoszenia, niekiedy wręcz desperackie - zatrudnię ekspedientkę, kucharza, bukieciarkę, etc. Takiego głodu pracowników nie widziałam od lat. A i stawki poszły w górę, choć wciąż jesteśmy daleko za pozostałymi dużymi miastami.

Zdjęcie zrobiłam w sklepie AGD na rogu ulic Kilińskiego i Nawrot na przeciwko Poczty Głównej, gdzie wcześniej przez lata znajdował się sklep monopolowy. A przy okazji widać, że idzie zima, skoro wystawiono grzejniki.

-----
This fall the unemployment rate in Lodz decreased to the lowest level since I remember. It's now 6.6% and the demand for workers is extremely huge, especially in shops and restaurants. There's a notice 'salesman vacancy' on the shop selling household equipment. I took this photo at the Tuwima/Kilinskiego corner, opposite the post office.

23:31, ritalounge , Streets
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 października 2008
#161 Z ŁODZI WSZĘDZIE BLISKO



Wystarczy spojrzeć na mapę Polski, by zauważyć, że w samym sercu kraju mieści się miasto Łódź. Z Łodzi wszędzie jest blisko, do Warszawy ekspresowo w 1,5 godziny, pół godziny dłużej do Londynu, nad morze bliżej, niż z Zakopanego, a w góry bliżej, niż z Międzyzdrojów. I co z tego, że mamy mniej mieszkańców, niż Kraków, cóż z tego, że mamy mniejszą powierzchnię, niż Szczecin? Tylko w Łodzi można wypłynąć na szerokie wody...

Zdjęcie zrobione na ulicy Sienkiewicza przy alei Piłsudskiego, w tle Orion, o którym pisałam kilka dni temu.

-----
My dearest city Lodz is located right at the heart of Poland. It makes me angry when foreigners forget about Lodz, mentioning only Warsaw, Cracow, Wroclaw or Gdansk. I know Warsaw is the capital, I understand that Cracow has a long tradition and the most beautiful architecture, I agree that it's Gdansk, where Lech Walesa started fight against Communism, but believe me - Lodz is the city with the greatest future!

I took this photo at Sienkiewicza Str. with a view to Pilsudskiego Avenue and the Orion sky-scraper.

23:56, ritalounge , Streets
Link Komentarze (1) »
niedziela, 12 października 2008
#159 SZANOWNYCH PASAŻERÓW WITAMY W ŁODZI



Gdy podróżni opuszczą pociąg na Dworcu Łódź Fabryczna, oczom ich ukazuje się powyższy widok. Parking, który rozpościera się do ulicy (Kilińskiego) i szereg budek z jedzeniem. Od lat niemal nic się nie zmieniło, poza tym, że kilka budek przerzuciło się z hamburgerów i hot-dogów na kebaby, że w klombach posadzono kwiaty, a obok ustawiono plansze ze zdjęciami Łodzi wraz z opisem tłumaczonym na angielski.

W tle na wprost znajduje się Łódzki Dom Kultury, natomiast po lewej wznoszą się ku zachodzącemu słońcu wieżowce dawnej Centrali Handlu Zagranicznego, wybudowane w końcu lat 70 przez flagowe firmy branży odzieżowej - Textilimpex oraz Skórimpex. 

-----
When you live the train and walk few metres along the platform at 'Fabryczny railway station', that's what you will see. There's a parking place and taxi stand (be careful and always choose radio-taxi - the one with the phone number, that is a part of a company). On the right there are several hot-dog and kebab stands and news-stalls. 

In the background there are office buildings on the left (known as Lodz World Trade Center), built in late '70 by two textile companies - Textilimpex and Skorimpex and vis-a-vis the station there's a Lodz House of Culture.

22:42, ritalounge , Streets
Link Komentarze (1) »
czwartek, 25 września 2008
#142 JESIEŃ W SPOŁEM



Choć do listopada i wzmożonego ruchu na łódzkich nekropoliach jeszcze daleka droga, to sklep PPS Społem z ulicy Legionów 7 już wprowadza nas 'w nastrój'. Sklepy Społem to dla mnie relikt dawnych czasów (dawnych dla mnie) - czyli lata 90, kiedy prywatne delikatesy należały do rzadkości, supermarkety były tylko za granicą, za to w każdej najmniejszej dziurze bez problemu znalazło się spółdzielnię z charakterystycznym logo. Nie sądzicie, że wszystkie te sklepy miały swój niepowtarzalny klimat, zapach, a nawet obsługę?

Społem, to coś więcej, niż tylko powszechna spółdzielnia spożywców, to 100-letnia tradycja (w Łodzi od 1907), to idea, która przez lata zrzeszała ludzi na wielu płaszczyznach życia codziennego. Jak czytamy na stronie oficjalnej - "Stan posiadania Powszechnej Spółdzielni Spożywców w Łodzi przed 1990 rokiem jest ogromny. (...) Do PSS należało: 1587 placówek sprzedaży detalicznej, 275 zakładów gastronomicznych, 62 zakłady produkcyjne. Spółdzielnia zrzeszała 85 tys. członków i zatrudniała 17 tys. pracowników. Pod tym względem PSS była największą firmą w Łodzi. W komitetach członkowskich i radach nadzorczych pracowało 6 tys. aktywistów społecznych.'

Przyznaję, że sklepy Społem uważam za średnio atrakcyjne na obecnym rynku, natomiast nie ukrywam, że zdarza mi się robić tam drobne zakupy i podkreślę, że pomimo obiegowej opinii, że w Społem jest drogo, to często przy okazji promocji można trafić na produkty w atrakcyjnych cenach

----

23:56, ritalounge , Streets
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4